Stolica kraju cz. 8

Do Targowiszcza należało wiele klasztorów; jeden z nich to starożytny monaster w Dealu, wśród zielonych winnic położony. W jego podziemiach znajdują się groby książęce, zabudowania jednak klasztorne zostały już na świecki cel obrócone: założono w nich męskie liceum wojskowe z internatem na sposób angielski.

Kierując się biegiem rzeki Jalomicy (rum. lalomita) docieramy do uprzemysłowionej części kraju. Życie rolnicze ustępuje stopniowo miejsca przedsiębiorstwom kopalnianym, pozostającym w ręku obcego kapitału. Co więcej, kierownictwo objęli inżynierowie francuscy, angielscy i niemieccy, pozostawiając miejscowej ludności tylko pracę robotniczą. Lud zatracił tu swój strój malowniczy, zastępując go tandetą fabryczną. W Kempinie (rum. Campina), w Komarniku, w Moreni i Bustenari widzimy wszędzie długie sznury cystern naftowych; produkt ten bowiem wydobywany tu jest w wielkiej obfitości. Typowy dom rumuńskiego wieśniaka zanika, chroniąc się w góry.

Od stacji węzłowej w Ploeszti (Ploesti), będącej centrum szybów naftowych, rozpoczyna się nader malownicza okolica górska, przez którą kolej żelazna prowadzi do wspaniale urządzonej miejscowości leczniczej, zwanej Sinaja od znajdującego się tam klasztoru.