Stolica kraju cz. 7

Wracamy jeszcze do kościoła. Dla przybyszów z Polski zapalono wszystkie lampki elektryczne, ciągnące się wzdłuż ścian w kształcie gwiazd i krzyżów. Widok nieporównany! Wtem wzrok nasz pada na białą postać niewieścią, w marmurze kararyjskim dłutem włoskiego artysty wykutą. To pomnik jednej z pań Brancoveanu. Umarła w pierwszej połowie zeszłego wieku, ale jakże daleką wydaje się ta kobieta, w modłach i dobrych uczynkach zatopiona, od współczesnych uczuć i nastrojów! A jednak takie czyste duchy to stwierdzenie wartości narodu, to jego prawo do wolnego, wszechstronnego rozwoju.

Rumunia potrafi czcić swoich wybitnych ludzi. Co krok prawie spotykamy w Bukareszcie pomniki w ostatnich kilkudziesięciu łatach wzniesione. To Lazar, budziciel ducha narodowego, to Braicoveanu, twórca państwowego zjednoczenia, to poeta Alexandri.

Opuszczamy stolicę i w najbliższym jej promieniu spotykamy wiele starych murów klasztornych; jedne z nich są opuszczone, w innych tli się jeszcze życie zakonne. Istnieje też jeszcze dawna stolica Wołoszczyzny Targowiszcze (po rum.: Targovisztea) z resztką otaczających ją murów obronnych. Jest to jeden z najstarszych zabytków historycznych rumuńskich, z katedrą i z ruinami zamku książęcego.

Comments

  1. By Reklama