Stolica kraju cz. 5

Drugi pałac, świetniejszy i szczególniej przez królowę Marię ulubiony Catroceni, leży wśród pięknych ogrodów na krańcach miasta. Co prawda, nie wiadomo tu nigdy, co nazwać krańcami, a co ośrodkiem stolicy. Parlament np. znajduje się daleko od głównych ulic, jakby na uboczu, i schowany jest w głębi dość zaniedbanego ogrodu, otaczającego pałac arcybiskupi.

W pobliżu tych budowli znajduje się targ, jakby z średniowiecza żywcem przeniesiony, z porozwieszanymi na płotach pięknymi kilimami rumuńskimi. Zachęcają nas one do zwiedzenia wystawy sztuki zdobniczej ludowej, urządzanej w stolicy od czasu do czasu.

Tutaj wrażenia, jakich doznawaliśmy we wsi rumuńskiej, potęgują się. Co za przepych w strojach ludowych! jakie bogactwo barw i złota. Jaka delikatność białych tkanin, używanych na koszule i welony a wyrabianych na warsztatach domowych! Poza tym interesuje nas przemysł drzewny, przystosowany do meblarstwa. Sprzęty domowe rzeźbione, z rysunkiem, tak jak i w haftach, utrzymanym w liniach geometrycznych, zdobią mozaiki różnokolorowe, co by wskazywało na wpływy włoskie.

Comments

  1. By Reklama