Stolica kraju cz. 1

Jesteśmy w sercu kraju, w starem dziedzictwie hospodarów wołoskich. Dolinami jego płyną rzeki: Argesz i Dembowica; ta ostatnia doprowadzi nas do stolicy państwa.

W stroju ludowym znać pewne wpływy tureckie; kobiety noszą naczółki, od których zwieszają się welony. Wioski są częste, z poza sadów widać obszerne dwory bojarów. Spotykamy odwieczny typ studni, zamkniętej w murowanym budynku z trzema krzyżami na dachu. Oto miasteczko noszące nazwę cesarza rzymskiego Karakali, nie mające jednak z tymi odległymi czasami nic wspólnego. Dalej znów Slatina przywołuje jakieś echa słowiańskie. Główną ozdobą tego miasteczka był kościół o wysokich wieżach, ale je zniosły granaty niemieckie w r. 1916.

Rodzimą rzeką Wołoszczyzny, bo powstałą z jej deszczów i śniegów, jest Argesz; u jego to brzegów osiadła rdzenna ludność kraju, wytrwała i nieustraszona; zagrody schludnie się przedstawiają. Inny charakter mają osiedla chłopskie w górach wołoskich. Są one ubogie i zaniedbane, chociaż szumiący i przedzierający się przez skały Argesz nadaje krajobrazowi urok malowniczości, spotęgowanej jeszcze przez ruiny dawnych zamków książęcych.

Comments

  1. By Reklama