Reformy w kraju cz. 5

Pomimo woli i chęci, zmuszona była pomagać wojskom rosyjskim przy niszczeniu statków wojennych tureckich na Dunaju. Za to „braterstwo broni” dało się uzyskać od rządu rosyjskiego uznanie niezależności armii rumuńskiej pod dowództwem Karola I. Na tym jednak skończyły się wszelkie przywileje, pomimo że wojsko rumuńskie odznaczyło się wielokrotnie. Gdy w r. 1878 przyszło do pokoju w San Stefano, usługi Rumunii zostały całkowicie zapomniane, nie przypuszczono jej do wspólnych narad, poza nią o wszystkim decydowano. Serbii, która nie brała żadnego udziału w walkach, przyznano część Czarnogórza, stworzono wolną Bułgarię, a z terytorium Rumunii Rosja zabrała sobie trzy powiaty, należące do Besarabii.

Jedyną korzyścią za tyle krwi i strat materialnych było usunięcie się Turków z nadmorskiej prowincji Dobrudży. Wynikła jednak z tego inna, moralna korzyść: oto postanowiono sobie raz na zawsze nie wchodzić nigdy w żadne porozumienie z Rosją. Starano się interwencją u dworów europejskich wyjednać zniesienie hańbiącego ustępu z traktatu, który pozwalał na przemarsz wojsk nieprzyjacielskich przez Rumunię, ale nadaremno.

Comments

  1. By Reklama