Reformy w kraju cz. 26

W miarę jak wzgórza wznoszą się coraz wyżej, aż do szczytów stanowiących granice Siedmiogrodu, spotykamy tu osady niemieckie, grupujące się około Kronsztadu, zbudowanego przez rycerzy teutońskich dla zgnębienia ludności rumuńskiej. Dalej widać historyczny Brasów z kościółkiem św. Mikołaja. Jakby na świadectwo należenia tych okolic do ziem mołdawsko wołoskich, został on niegdyś zbudowany kosztem bojarów w stylu wołoskim. Na łagodnym zboczu gór rozciąga się dolina Sibiu, stanowiąca kraj urodzajny, rolniczy, uprawiany jednak przez kolonistów saskich od bardzo dawnych czasów. Długi szereg obcych osad przeplatają miejscami niezwykle malownicze wsie rumuńskie. Znajdujemy w nich, jak np. w Rasinari wspaniałe kościoły, freskami ozdobione. Na ogół jednak ludność w dolinie Sibiu przedstawia typ odmienny. Kobiety noszą strój czarno-biały i duże czepce saskim obyczajem.

Udając się wyżej, spotykamy okolice pasterskie. Typowym okazem tego trybu życia jest wieś Salista. Wita nas tam gromada ludzi beztroskich i wesołych, z małych domków wyglądają przez okna kobiety ze zwieszającym się z nich białym rańtuchem, wyglądającym jak sztandar gościnności i pokoju. To najdawniejsze wspomnienie z przeszłości Rumunii: wolni pasterze, strzegący od wtargnięcia obcych w ich ukochane góry.

Comments

  1. By Reklama