Reformy w kraju cz. 25

Ten typ oświaty jest jeszcze mało znany w Rumunii; wieża, w której mogłoby być, jak chciał tego Żeromski, obserwatorium astronomiczne, czuwa nad grobami licznych poległych w wojnach z Turkami i Rosjanami. Kiedyś może zakrzewi się tam nowe życie.

Spojrzyjmy jeszcze na brzegi rzeki Aluty, od której ta dzielnica bierze nazwę. Zupełnie odrębny krajobraz roztacza się przed naszymi oczyma. Domy w stylu rumuńskim, frontem do ulicy zwrócone, ze zwykłym balkonem na słupkach i ze skrzynkami kwiatów, ale strój ludności jest całkiem inny. Okrągły mały kapelusz, krótki kaftan na haftowanej koszuli, obcisłe spodnie – to odwieczny strój dacki, taki, jaki widzimy na kolumnie Trajana. Typ fizyczny jest czarnowłosy, o żywych oczach; pieśni i legendy są tu takie same, jak w innych dzielnicach Rumunii. Ale ci ludzie, jakby z dawnej przeszłości żywcem przeniesieni, mówią pomiędzy sobą po węgiersku; są to potomkowie owych Szeklerów, którzy mieli stanowić straż nad ziemiami rumuńskimi. Ludność ta jest katolicka, kościółki najczęściej czci Matki Boskiej poświęcone.

Comments

  1. By Reklama