Reformy w kraju cz. 23

W ogóle, gdy rzucimy okiem na panoramę Rumunii, wdali wszędzie zarysowują się łańcuchy górskie Karpat, zlewających się z Bałkanami. Z nich to wypływa rzeka Żiju (rum. Jiu). Bieg jej jest nader malowniczy; począwszy od stóp wielkich szczytów Siedmiogrodu, płynie ona wśród mniejszych wzgórz Banatu i Oltenii, a na jej brzegach ciągle zmieniają się krajobrazy. Część kraju jest uprzemysłowiona, druga przedstawia obraz czysto patriarchalny. I tak: w Petrosani i w Lupeni znajdują się kopalnie węgla. Ta okolica nie sprawia sympatycznego wrażenia; jest tam około 1,500 karczem, co nie wpływa na umoralnienie robotników. Za to część rolnicza to długi szereg śmiejących się wiosek: do my z balkonami rumuńskiego typu i bujna roślinność południowa. Tutaj spotykamy też oryginalnej budowy dwory bojarów o dwóch piętrach, otoczone wielkimi podwórzami. W każdej wiosce jest oberża, widzimy zatrzymujące się przy niej wozy chłopskie; typu jednak domu ludowego, w Polsce coraz więcej się rozpowszechniającego, w Rumunii nie spotykamy.

Comments

  1. By Reklama