Reformy w kraju cz. 22

Lud wiejski w okolicy tych miast żyjący przedstawia szczególne cechy. Jest on piękny, jak zresztą w całej prawie Rumunii, kobiety szczególniej odznaczają się regularnymi rysami twarzy i cerą biało-różową. Rodziny są tu jednak nieliczne, rzadko w chatach spotyka się więcej niż jedno lub dwoje dzieci. Ma to swoją głębszą przyczynę. Tyle burz i klęsk przewaliło się ponad głowami tego ludu, że główną, a nawet jedyną jego troską było utrzymanie się przy ziemi i o ile możności niedzielenie jej na małe kawałki, niewystarczające na utrzymanie. Weszło więc w zwyczaj, że ojciec przekazuje gospodarstwo jedynemu synowi lub córce, ażeby ci go strzegli jak oka w głowie. Od Niemców przejęto sposób gospodarowania, stąd osady są zamożne i kulturalnie się przedstawiają. Im dalej jednak posuwamy się na południe prowincji, tern silniej zaznacza się charakter rumuński kraju. Rzecz dziwna, Turcy panowali tu wszechwładnie przez półtora wieku, a jednak śladów swojej kultury nie pozostawili. Wśród gęstych, ciemnych lasów spotykamy dolinę Czarną, a w niej osiedla czysto rumuńskie; obok znajdują się kopalnie żelaza, przez obcy kapitał eksploatowane. Ze skał wytryskują źródła gorącej wody leczniczej, miejscowość ta nosi nazwę turecką: Mehadia.

Comments

  1. By Reklama