Reformy w kraju cz. 19

W rynku, otoczonym sklepami, gromadzą się kupcy różnych narodowości: Ormianie, Turcy, Grecy i Rumuni. Cała dzielnica nadrzeczna zamieszkana jest przez Greków, z których zamożniejsi, na handlu morskim lub budowie statków wzbogaceni, pobudowali sobie pałace, otoczone ogrodami. W porcie przebywa liczna flotylla statków, bądź służących do przewozu, bądź odbywających straż nad Dunajem. Żywioł rumuński powiększa się w ostatnich czasach przybyszami z Siedmiogrodu.

Na drugim brzegu Dunaju, przy ujściu do niego Prutu i Seretu, leży miasto Galac (Galacz). Nie przedstawia się ono ponętnie. Dziwny to bowiem obraz ten zbiór szynków tureckich i ormiańskich, rozmaitych zaułków podejrzanych, zmieszanych z olbrzymimi składami towarów do tego stopnia, że dotykają one nieraz kościołów. A jeden z nich ma dla nas Polaków pewne znaczenie historyczne, znajdują się w nim bowiem pamiątki po hetmanie kozackim Mazepie, uwiecznionym w naszej poezji romantycznej. W mieście roi się od Żydów, nie mówiąc już o przedstawicielach innych narodowości wschodnich.

Comments

  1. By Reklama