Reformy w kraju cz. 17

Dunaj skręca ku południowi i wtedy ukazują się nam dwa miast i. Jedno po stronie bułgarskiej – Widyn; drugie na ziemi rumuńskiej – Calafat (Kalafat). Dobrze zabudowane, z kościołem, czyste, robi ono dość kulturalne wrażenie. Jest to jedyny punkt w kraju, z którego można rzucić okiem na kraj sąsiedni, nieprzyjacielski jak dotąd. Płynąc d.ilej statkiem, widzimy tylko ciemne, gęste lasy i skuły. Tworzą one jakby ścianę, zasłaniającą nam nadzwyczaj urodzajne ziemie, z złotymi kłosami zbóż i kiściami chwiejącej się od wiatru kukurydzy. Przepływa je rzeka Aluta (po rumuńsku: Olt), a ten żyzny kraj nazywa się Oltenia Wzdłuż Dunaju, wśród zarośli i pustych, nieurodzajnych pól, spotykamy pastwiska z licznymi trzodami. Tam też znajdują się owe sławne fortece tureckie i dawny Nikopol, siedziba niegdyś Trajana, zdobywcy rzymskiego Dacji. Dalej już odwieczne osiedla rumuńskie: Zimnicea, Giurgiu (wym. Dżiurdżiu) i inne. Dunaj gubi się wkrótce w niedostępnych chaszczach i licznych jeziorach, z których największe jest Graeca (Greco) słynne z obfitości ryb. Rzeka pokonywa zwycięsko przeszkody i wtedy na jego brzegach ukazuje nam się śmiejąca, urodzajna Oltenja i przepływające ją rzeczki: Argesz i Dambovita (Dembowica).

Comments

  1. By Reklama