Początki odrodzenia kraju cz. 6

Statut ten, który wyszedł z rąk „postępowca” rosyjskiego, opiewał, że książę ma być obierany przez „zgromadzenie narodowe”, złożone ze 150 bojarów, wybieranych również przez bojarów. Książęta, jako do najwyższej instancji, mieli się zwracać do Petersburga i do Stambułu. Oligarchia była zadowolona, piękne, nowoczesne formy tej budowli zasłaniały jej średniowieczną podstawę, której w niczym nie naruszyły.

Chłopi nie mieli głosu, mieszczaństwo, które zaczynało się organizować w XVIII wieku, zostało zupełnie niemal zduszone przez Żydów, z Galicji przybyłych. Zjawił się wprawdzie i w tych czasach człowiek odważny i przewidujący. który chciał drogą dyplomatyczną doprowadzić do połączenia Siedmiogrodu, Banatu, Mołdawii, Wołoszczyzny i Bukowiny w jedną całość i stworzenia mocnego królestwa, był to Jan Campineanu, wspierany przez młodego Francuza Franciszka Colsona; ale powziął on fałszywą myśl oparcia się na Rosji, plany więc jego rozwiały się na razie.

Comments

  1. By Reklama