Początki odrodzenia kraju cz. 10

Te swoje spostrzeżenia i studia pomieszczał w przeglądzie zatytułowanym: „Dacja literacka”.

Jak widzimy, pisarz ten umiał sięgnąć do istotnych źródeł życia narodowego.

W owym czasie właśnie Campineanu powrócił ze swej chybionej misji do dworów europejskich. Gorętsza młodzież usiłowała wywołać rewolucję, gdy pokojowe usiłowania zawiodły. Rzucono hasło uwłaszczenia chłopów i dyktatury.

Akcja ta jednak nie była ani dostatecznie przemyślana, ani przygotowana. Ruch nie obejmował razem wszystkich dzielnic, przywódcy jego nie mogli się też zgodzić na jeden program. Gdy bracia Demetre, Jan Bratianu i Konstantyn Rosetti mieli tylko polityczne wyzwolenie narodu na celu, inni kładli większy nacisk na reformy społeczne, a idealista Eliad głosił ideę wolności dla wszystkich uciemiężonych ludów. Nic więc dziwnego, że rewolucja została szybko zduszona, a jej przywódców bądź uwięziono, bądź skazano na wygnanie. Dokonała tego interwencja turecka, zawezwana przez „mocarstwo opiekuńcze”, które skorzystało z tłumienia rewolucji, wprowadzając swoje wojska do Mołdawii. Wpływy więc rosyjskie, przeciw którym walczono, powróciły w groźniejszej jeszcze formie. Po porozumieniu się cara z sułtanem suwerenność książąt została jeszcze bardziej ograniczoną. Ale ducha nie da się stłumić.