Dolina Prutu cz. 2

Mężczyźni noszą długie włosy, spadające na ramiona, kurtki z białej skóry do pancerzy podobne i wysokie buty. Kobiety stroją się w koszule haftowane na zielono, niebiesko i czerwono i znane w Rumunii obcisłe spódnice, złożone z dwóch wąskich fartuszków.

Kościółki na Bukowinie mają inny charakter, niż te, które widzimy w innych częściach kraju; budowa ich zbliżona jest do naszych i w niczym nie przypomina cerkwi, ujawniając raczej styl gotycki. Jest tu także dosyć kościołów katolickich.

Malowniczości tej dzielnicy dodają ruiny dawnych zamków, jak Pobrata, u którego stóp tuli się skromne miasteczko. Na lewym brzegu Seretu leżą Peszczany (rum. Pasceani), z wielkim węzłem kolejowym i z fabrykami, założonymi przez Austrję. Ale w pobliżu w Roman znów zwracamy się ku przeszłości na widok starej, bo w r. 1390 wybudowanej fortecy. Tutaj to rzeka Moldowa (Moldova) wpada do Seretu. Austria rzuciła w te strony dużo kolonistów cudzoziemskich; spotykamy wsie z nazwami niemieckimi, madziarskimi, jako też rusińskiemi. Ogromne lasy ocieniają brzegi Moldowy, w nich kryje się dawna stolica prowincji Baja, z dwoma starożytnymi klasztorami.

Comments

  1. By Reklama