Dolina Prutu cz. 12

To też duszy rumuńskiej szukać raczej należy w wielkiej katedrze pobliskiego miasta Sibiu, obecnie odnowionej, ale utrzymanej w dawnym charakterze bizantyńskim, a może i w chatach z tradycyjnymi słupkami, krytych słomą, w których mieszkali dawni poddani panów węgierskich. Ludność wiejska często jest mieszaniną madziarsko rumuńską, w dolinie jednak Nir nad Somes spotykamy osiedla czysto rumuńskie, z ludem wyznania katolickiego, ubierającym się z węgierska, w obszernych białych koszulach, szerokich spodniach i małych kapeluszach. A kto wie, czy ten strój nie pochodzi od Jazygów, plemienia sarmackiego, tutaj niegdyś osiadłego.

Wspomnieć jeszcze należy o dolinach rzeki Crisy i Muraszu. Miasta powstawały tam w rozmaity sposób. Fundowały je arystokratyczne rody miejscowe i obce. Z jednego z nich (Simlail a. Somlyo) pochodzi rodzina Batorych, która dzielnego króla dała Polsce. Oradea-Mare jest siedliskiem biskupa i miejscem pełnym wspomnień historycznych. Stąd to bowiem Madziarowie rzucali swoje wojska na ziemie rumuńskie.

Comments

  1. By Reklama