Dalszy rozwój cywilizacji cz. 11

Brakło zrazu tej dźwigni, jaką jest zawsze piśmiennictwo, nie mogły go zastąpić książki religijne i kroniki klasztorne. O literaturze mieszczańskiej nie można było jeszcze wówczas myśleć. Stan średni składał się przeważnie z cudzoziemców: Greków, Serbów i Bułgarów. Wielu z nich wzbogaciło się, mało jednak wnieśli do cywilizacji ogólnej. Tak samo bojarowie. Jeden z nich tylko napisał poemat, opiewający nieszczęścia kraju, pod pseudonimem „Gorliwego Rumuna”, więcej jednak śmieszny, niż wzniosły. Pozostający w niewoli pańszczyźnianej u bojarów lud niewiele się różnił od przeciągających przez kraj band Cyganów. W r. 1746 dopiero książę Maurokordato ustanowił prawo, że chłop mógł się za 10 piastrów z niewoli wykupić; odtąd też nazywano go wieśniakiem. W pieśni ludowej zwracał się ze skargą zarówno w stronę rządu jak uciskających go panów. Aby jednak te rzesze mogły wytworzyć cywilizację, trzeba było, żeby zdobyły większą zamożność i wydały z siebie przywódców. Stało się to najprzód w Siedmiogrodzie.